Autor Wątek: Szkolenie internetowe  (Przeczytany 7851 razy)

Offline P.P.

  • Goniec
  • ***
  • Wiadomości: 247
Odp: Szkolenie internetowe
« Odpowiedź #15 dnia: Czwartek 23/10/2008, 11:50 »
Foley do czego zmierzają Twoje pytania?
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego co piszesz, ale obrażasz w ten sposób osobę, która wg mnie na to nie zasłużyła.
Każdy działacz wkłada przede wszystkim wiele swojego wolnego czasu w to co robi i kwestia że dostał za swój projekt autorski jakieś wynagrodzenie (na które były konkretnie przeznaczone pieniądze z urzędu marszałkowskiego) to nie przekreśla tego że działa społecznie.
Nie wiem skąd zapał u Ciebie do działania w charakterze komisji śledczej, może chcesz działać w zarządzie zamiast osób, które krytykujesz?
Najłatwiej wytykać innym, ale dzięki osobom takim jak Ty jakoś nie ma za wielu chętnych do działania w zarządzie.
Wszyscy krytykują prezesa Michalskiego (sam nie jestem jego fanem), ale jakoś nie ma chętnych na jego funkcję.
Nie chciałbym żeby mnie ktoś zrozumiał źle, krytyka jest jak najbardziej wskazana, ale ton wypowiedzi Foleya mają raczej charakter ataku...
Jawność finansów WZSzachu to odmienna kwestia niż wynagrodzenie poszczególnych osób za pracę włożoną w realizowany projekt.
Nie rozumiem kwestii po co zwracać pieniądze z urzędu marszałkowskiego?
Związek przez to nie będzie bogatszy, bo te pieniądze miały określony cel spożytkowania i w ten sposób zostały wydane - w przeciwnym razie należałoby zwrócić je tam skąd pochodziły.
Szkoda tylko że inicjatywa z internetowym szkoleniem upadła...

Offline pjahr

  • Administrator
  • Hetman
  • *****
  • Wiadomości: 830
    • KPZSzach
Odp: Szkolenie internetowe
« Odpowiedź #16 dnia: Czwartek 23/10/2008, 12:08 »
Foley otrzymał już ode mnie upomnienie za zbyt ostry ton dyskusji.
"Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość." (1 Kor 13)

Foley

  • Gość
Odp: Szkolenie internetowe
« Odpowiedź #17 dnia: Czwartek 23/10/2008, 16:05 »
Otrzymałem i się z nim zupełnie nie zgadzam. Co wiecej, po dodatkowej analizie swojego wpisu, do czego mnie niniejszym skłoniłeś, uprzejmie informuję, że nie znalazłem ani jednego słowa, czy sugestii, które mogłyby kogokolwiek obrazić, a pytania, które zadałem (nawiasem, skierowane nie tylko do S.Wierzbickiego) uważam za w pełni uzasadnione. Powinienem właściwie zadać bardziej szczegółowe. Zmierzają do poznania prawdy o kulisach skrywanego i z założenia chybionego pomysłu. Oczekuję na nie odpowiedzi i mam do tego prawo. Działalność społeczna w innych sprawach nie ma nic do rzeczy z zarobkową w sprawie, o której mówimy.

S. Wierzbicki

  • Gość
Odp: Szkolenie internetowe
« Odpowiedź #18 dnia: Czwartek 23/10/2008, 16:35 »
Szkoda tylko że inicjatywa z internetowym szkoleniem upadła...
Ja nie powiedziałem, że upadła. Zwróciłem uwagę, że nie odbuduje się prędko. Pierwszym problemem jest znalezienie osób zainteresowanych rozwojem tej formy szkolenia i odpowiednie ich przygotowanie do prowadzenia zajęć.
Jest ona ciekawa jeszcze z innego powodu - w chwili obecnej coraz więcej uczelni i szkół korzysta z tej formy prowadzenia zajęć z uczniami i studentami (nauczanie rozproszone). Zakłada się nawet, że za kilka lat będzie to 30% rynku edukacyjnego nawet w Polsce.

Foley

  • Gość
Odp: Szkolenie internetowe
« Odpowiedź #19 dnia: Czwartek 23/10/2008, 20:06 »
Ja natomiast mam nadzieję, że się nie odbuduje w ogóle. Strach myśleć o kosztach, skoro same początki pochłonęły kwoty, o których nikt słowa powiedzieć nie chce. Szereg członków zarządu czyta forum. Jeden przyznał, że nic o tym nie wie. Drugi, że kasę wziął, ale nie chce powiedzieć, ile i za co (obejrzeć nie możemy, bo ... skasował). Kolejni siedzą cicho (skarbnik, Pablo, Michalski, Michalska). Oni też nic nie wiedzą ? W takim razie - kto wie ? Jakże myśleć o kontynuacji ? :D

Żarty na bok, w zaprezentowanym wydaniu, m.in. w utajonej formule, taka propozycja jest zupełną pomyłką, kompletną amatorszczyzną. Istnieją tysiące tego typu propozycji, w wielkim wyborze językowym, jakościowym, w tym setki profesjonalnych. Dostępne dla wszystkich. No i gratis. Wyważać otwarte drzwi ? W jakim celu ? Zabawy w prowadzenie strony ? To ma być szkolenie ? Ludzie, litości !

Offline lagon

  • Skoczek
  • **
  • Wiadomości: 54
Odp: Szkolenie internetowe
« Odpowiedź #20 dnia: Czwartek 23/10/2008, 21:03 »
Witam,

Foley otrzymał już ode mnie upomnienie za zbyt ostry ton dyskusji.

Pjahr - ja też w tych wypowiedziach nie widzę żadnej obrazy. Dziwją mnie natomiast reakcje niektórych członków Zarządu jeżeli pytania dotyczą finansów KPZSzach. Po raz kolejny powtarzam, że Zarząd gospodarzy środkami, które pochodzą z Klubów i jest zobowiązany z tych środków rozliczyć się. Gdyby sprawozdania finansowe byłyby rzetelne i bardziej szczegółowe, nie byłoby takich pytań.

Ta konkretna sprawa jest o tyle ciekawa bo ani w planie finansowym, ani  sprawozdaniu za 2007 nie jest dostatecznie wyszczególniona. Dotyczy środków publicznych i w tym wypadku każdy  ( każdy przypadkowy przechodzeń z ulicy) ma prawo dostać wyjaśnienia w tym zakresie. Reguluje to Ustawa o dostępie do informacji publicznej ...... i inne akty prawne. Być może forum nie jest właściwym miejscem na takie wyjaśnienia, ale to jest reakcją na małą przejrzystość informacji na temat finansów w KPZSzach. ?Foley? jeżeli ta sprawa interesuje Ciebie tak bardzo, radzę się udać do Urzędu Marszałkowskiego i tam udzielą rzetelnej odpowiedzi i nie tylko ?.. .

Mam nadzieję, że w tej wypowiedzi nikogo nie obraziłem? 

Sugerujesz, że jesteś odważny ? ::) Nie sądzę. Przeciwnie raczej, gdybyś był, dawno byś napisał, że wziąłeś kasę (oraz - ile), nie dopiero teraz, wywołany do tablicy
Człowieku zastanów się... Ty robisz coś za darmo? chcesz rozliczać kogoś za ten projekt to rozlicz Michalskiego, możesz nawet do sądu go podać. Projekt niewypalił, faktycznie zarząd powinien się tym zająć, za rozliczenie jest odpowiedzialna komisja rewizyjna.
O ile wiem WZSzachy nie mają obowiązku upubliczniać informacji na temat finansów - z tego prawa korzysta  MZSzach. Powinieneś wiedzieć, że każdy działacz wiele dokłada z własnej kieszeni,  a niewielkie zarobki przy okazji nie pokrywają wydatków. Tak myślą osoby które nic nie robią...

(...) - poprawione przez pjahr: proszę nie obrażać innych użytkowników forum

Mrozik nie poznaję Ciebie? Całkowicie nie zgadzam się ze słowem "KAŻDY". A co z Twoim dekalogiem.
Komisja rewizyjna udzieliła Zarządowi absolutorium za 2007 rok, kiedyś się dziwiłem, dziś nie.
Jak dużo jeszcze tajemnic kryje w sobie budżet 2007 roku.

Pozdrowienia dla wszystkich
jn


S. Wierzbicki

  • Gość
Odp: Szkolenie internetowe
« Odpowiedź #21 dnia: Czwartek 23/10/2008, 22:19 »
Panie Janie!
Pozwolę sobie zwrócić uwagę na dwie sprawy:
1) pozycji nie mogłobyć w planie finansowym, bo projekt pisałem w kwietniu 2007 i został przekazany KPZSzachowi w maju; nie sądzę, aby starania o poszerzenie oferty KPZSzach w oparciu o środki zewnętrzne były czymś niewłaściwym; wie Pan również dobrze o tym, że w br. z kol. Skarbnikiem napisaliśmy dwa kolejne projekty;
2) moja rola polegała na opracowaniu projektu i uruchomieniu platformy, a zatem skończyła się w październiku 2007 r.
Oba zadania wykonałem z należytą starannością.
Jeśli ktoś potrafi zrobić to lepiej i ma chęci - zapraszam do współpracy. Z przyjemnością ustąpię pola.
« Ostatnia zmiana: Czwartek 23/10/2008, 22:45 wysłana przez S. Wierzbicki »

Offline lagon

  • Skoczek
  • **
  • Wiadomości: 54
Odp: Szkolenie internetowe
« Odpowiedź #22 dnia: Czwartek 23/10/2008, 23:24 »
Panie Janie!
Pozwolę sobie zwrócić uwagę na dwie sprawy:
1) pozycji nie mogłobyć w planie finansowym, bo projekt pisałem w kwietniu 2007 i został przekazany KPZSzachowi w maju; nie sądzę, aby starania o poszerzenie oferty KPZSzach w oparciu o środki zewnętrzne były czymś niewłaściwym; wie Pan również dobrze o tym, że w br. z kol. Skarbnikiem napisaliśmy dwa kolejne projekty;
2) moja rola polegała na opracowaniu projektu i uruchomieniu platformy, a zatem skończyła się w październiku 2007 r.
Oba zadania wykonałem z należytą starannością.
Jeśli ktoś potrafi zrobić to lepiej i ma chęci - zapraszam do współpracy. Z przyjemnością ustąpię pola.

Witam Pana,
W to drugie nie wątpię, natomiast w pierwszym przypadku wiem jak trudno uzyskać środki. Napisałem kilkanaście wniosków i aż w dwóch przypadkach nie dostałem żadnych środków finansowych. Najbardziej jednak ucieszyła mnie kwota 5000 zł na sport kwalifikowany, po raz pierwszy i mam nadzieję że nie ostatni.

Jadnak w tym wszystkim jedno mi się nie podoba i tu nie znajdziemy wspólnego zdania. Są to wynagrodzenia dla członków Zarządu, Sami planują, Sami na wzajem przydzielają sobie realizacje planowanych zadań, Sami dokonują odbioru pracy i na koniec Sami wypłacają sobie wynagrodzenie. Nie zgadzam się z Mrozikiem , że jest to forma odzyskania własnych dołożonych do interesu pieniędzy.Moim zdaniem jest to nie etyczne, niezgodne ze Statutem Związku i ....... . Tu mógłbym powiedzieć za dużo i dlatego skończę.

Pozdrawiam i do usłyszenia.
jn

(Vip)

  • Gość
Odp: Szkolenie internetowe
« Odpowiedź #23 dnia: Niedziela 26/10/2008, 23:04 »
Starzy wyjadacze juz siedza w kieszeni slabszych szachistow  :'( :'( :'(

Foley

  • Gość
Odp: Szkolenie internetowe
« Odpowiedź #24 dnia: Sobota 01/11/2008, 11:52 »
Sprawa, w zamiarach autorów zamieszania, ma - rozumiem - przyschnąć ? Wielokrotne zmiany tematu, próby przenoszenia rozwodnionej (na całość finansów związku) kwestii do innych wątków forum ... . Pytania dalej pozostają otwarte.
... Jednocześnie pozwolę sobie poinformować, że od stycznia 2008 r. - od kiedy jestem członkiem Zarządu KPZSzach - otrzymałem:
  • 40 zł brutto za sędziowanie meczu barażowego w Toruniu
  • zwrot kosztów podróży do Bydgoszczy na 2 posiedzenie Zarządu KPZSzach - delegaci z Torunia pojechali jednym amochodem
W pełni podzielam pogląd Pana Ulego Jahra i Pana Jana Nogala, że finanse związku powinny być jawne.Moim zdaniem wpisy użytkowników forum co do finansów nie stanowią krytyki Zarządu, a jedynie prośbę o podanie informacji. Podobnie, jak PP wierzę, że nie ma podstaw czynienia członkom Zarządu zarzutów co do działalności finansowej, jednak działalność Związku (nie tylko finansowa) nie powinna być oceniana "na wiarę", ale poprzez jawność i uczciwość informacji. Z wpisu Pana Ulego wynika, że jawmość informacji jest także pozytywna dla relacji między członkami Zarządu. Natomiast ucieczka Sławka i Skarbnika od odpowiedzi na pytanie Foleya o koszty ekperymentu ze szkoleniem internetowym może wywoływać (i wywołuje) wątpliwości użytkowników forum. Jeśli chodzi o ocenę działalności Zarządu, to wydaje się, że nie powinniśmy dokonywać jej tylko w oparciu o finanse, ale przede wszytskim w oparciu o wyniki sportowe, bo przecież do tego Związek został powołany...
Olku! Poproszę o przejrzenie protokołów Zarządu w br. Na każdym z nich omawiane są finanse i informacje o działalności finansowej Związku są umieszczane regularnie w tych protokołach. Dotychczas nikt nie domagał się od Skarbnika bardziej szczegółowych informacji w tej sprawie. Nie jest zatem to działanie na wiarę, ale informacja w oparciu o kolejne rozliczenia miesięczne. Nikt nie unika odpowiedzi na pytanie dotyczące szkolenia. Tomek zna szczegóły z 2008 r., a tam nie ma pozycji pt. szkolenie internetowe. Jeśli jednak istnieje zapotrzebowanie na tego rodzaju informację, sądzę, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby Tomek przygotował stosowną informację na kolejne posiedzenie Zarządu - planowane na listopad. Wiem, że w tej chwili jest zajęty pracą zawodową. Wątku trzeciego na razie nie rozwijam, bo zanosi się na ciekawą dyskusję na kolejnym posiedzeniu Zarządu, a moim zdaniem najpierw tam należy "kruszyć kopie".
Znowu unik. Przecież nie krytykujuę tego co robicie, tylko skomentowałem brak odpowiedzi na pytanie innego użytkownika. Tworząc wątek o szkoleniu internetowym myślałem o szkoleniu, a nie o kasie z tym związaną. Uważam jednak, że jeśli pytanie padło, a Wy (Zarząd) chcecie uniknąć (i to deklarujecie) jakichkoliwek podejrzeń, to warto odpowiedzieć. Zwłaszcza, że wygląda na to, że kasa była i jak wynika z Twoich wpisów zmarnowała się. Jeśli tak jest, to warto dogadać się z Przemkiem Jahrem (jak znam Przemka nie będzie z tym problemu), na stronie KPZSzach stworzyć zakładkę szkolenie i wrzucić tam opracowane materiały z pełnym dostępem. Wtedy nikomu nie przyjdzie do głowy żeby dociekać, każdy rozumie, że za pracę należy się wynagrodzenie. A czy ktoś skorzysta, to już inny problem. Dobrym przkładem może tu być strona Pana Jerzego Konikowskiego. Wrzuca na stronę różne materiały szkoleniowe, kto chce korzysta i wszyscy są zadowoleni. A obecnie to wszystko wygląda tak: kasy nie ma, szkolenia nie ma. W tej dyskusji z przywoływaniem do tablicy padło na Ciebie i Skarbnika, bo Pan Uli Jahr napisał, że Wy jesteście zorientowani w temacie. Tylko tyle...olzi
To nie unik. Wiem, o sobie - nie o całości projektu. Zatem ktoś musi przejrzeć dokumenty z ubiegłego roku. Tomek robi w tej chwili wystawę i to jest ważniejsze, bo z tego się utrzymuje. Jeśli chodzi o materiały, to powiem tak: to co opracowała Maria Michalska można pewnie umieścić na stronie - przynajmniej w części. To co zrobiłem ja - nie, gdyż było to ściśle związane z moodlami - tworzyłem to on-line i miało formę testów. Ci, którzy znają moodle wiedzą o co chodzi. Jeśli nie - zapraszam na stronę mojej szkoły - tam można (po zalogowaniu się) dowiedzieć się, o co chodzi. Dostęp jest bezpłatny dla zarejestrowanych użytkowników. Jest to, co prawda nieco starsza wersja systemu, ale działa podobnie. W kwestii Ulego odpowiadam - napisał, chociaż nikogo z nas nie zapytał o szczegóły. Tylko tyle. Nie mam nic przeciwko wznowieniu szkolenia (nadal jest projekt do wykorzystania), ale zrobię to po raz kolejny tylko wówczas, gdy  ustalimy zasady rozwoju projektu. Już wcześnie zadeklarowałem chęć przeprowadzenia stosownego szkolenia dla zainteresowanych osób (bezpłatnie, aby nie było wątpliwości). Platforma wykorzystywana przez ośrodki akademickie do prowadzenia zajęć jest w chwili obecnej optymalna. W sprawie ostatniej informuję, że najważniejszy jest rozwój Związku pod każdym względem. Stąd m.in. zmiana terminu kolejnego posiedzenia Zarządu KPZSzach, na którym chcielibyśmy spotkać się w komplecie. Mówiąc o tym, że najpierw sprawy należy omawiać na Zarządzie, mam na myśli to, że rok naszej działalności powinniśmy najpierw podsumować sami. Nadal są rzeczy, z którymi sobie nie radzimy i trzeba to zmienić.
Osobiście znam pobieżnie szczegóły szkolenia internetowego, ale rozliczeń w 2008 roku nie robiłem. Jedynie zwrot za późno przedłożonego rachunku do zapłaty przez firmę interneową  /którą po dłuższym czasie przekazał nam do pzelania na swoje konto U.Marszałkowski/. Cały projekt realizowany był w 2007 roku, a to Zarząd poprzedniej kadencji . Sam nie wypowiadałem się na ten temat bo uważam, że powinny wyjaśniać osoby które z projektem były związane". Suche fakty finansowe wiele nie odpowiedzą tak jak zaznaczył Olzi ale liczy się meritum tematu - czyli prowadzenie samego szkolenia a raczej jego brak. Rozmawiałem wczoraj z prezesem Michalskim by sam na forum dał jasną odpowiedź, obiecał - po załatwieniu domowych łączy intrnetowych wyjaśnić tę sprawę. ... Skarbni KPZSzach - Tomasz Wodzyński.
Nie unik ? A co ? O "całym projekcie", jak eufemistycznie nazwałeś to, czego nie ma i za co wziąłeś wynagrodzenie, o którym nie chcesz pisać - pewnie z dokumentów. Rozumiem powyższy wywód w ten sposób, że inne osoby również "wzięły wynagrodzenie", czy tak ? Interesujące. I nikt nic nie pamięta. Wobec tego może jednak dasz się namówić i napiszesz choć o sobie ? Konkretnie, na ile wyliczyłeś swoją pracę ? Bo chyba nie chcesz powiedzieć, że ... zapomniałeś ? Gdy już sobie przypomnisz i z nami się tą tajemnicą podzielisz, może wpadniesz na pomysł, aby definitywnie przeciąć spekulacje i udostępnić efekty tej pracy ? Czy to jest trudne ? Przecież nie masz nic do ukrycia. Rozważ, że możesz tym samym dać dobry przykład tym, którzy "partycypowali" w "projekcie". Czy to nie wystarczające powody, dla których warto ? Przy okazji, bardzo proszę, nie strasz już więcej "wznowieniem" tego "szkolenia".
Ponieważ temat "szkolenia internetowego", odpowiedzialności jego twórców za oczywiste do przewidzenia fiasko odpłatnego, pracochłonnego i nikomu niepotrzebnego przedsięwzięcia ten (twórca) i ów (pomagier) oraz poplecznik (koproducent) usiłuje zbyć milczeniem tu, a także w innym miejscu forum, ponawiam pytania, jak najbardziej aktualne, ze wstępną już niestety oceną, że dalszy brak odpowiedzi nie może być traktowany inaczej, niż jako wzięcie odpowiedzialności za wyrzucenie pieniędzy w błoto, czyli do kieszeni autorów. Tym bardziej, że jeden z nich proponuje niewłaściwie ukierunkowany wycinek aktywności stręczyć na przyszłość. Czy również odpłatnie ?

Offline kolokwium

  • Skoczek
  • **
  • Wiadomości: 87
    • Tomasz Ptaszyński
Odp: Szkolenie internetowe
« Odpowiedź #25 dnia: Sobota 01/11/2008, 14:38 »
O tym, o czym pisze Foley to sprawa
  • Zarządu - zleceniodawcy
  • Komisji Rewizyjnej - organ kontrolujący Zarząd (zleceniodawcę)
  • Walnego Zjazdu Delegatów - najwyższy organ Związku, m.in. kontrolujący Zarząd i Komisję Rewizyjną
  • Prokuratury - organ sprawdzający doniesienia o popełnieniu przestępstw (przy współpracy z Policją)
A zakapturzone wołanie "na rynku" świadczy o braku odwagi wypowiedzieć się bez kaptura przed jednym z podanych wyżej "ciał".
Zapraszam na www.ChessArbiter.org oraz mój blog

Offline olzi

  • Goniec
  • ***
  • Wiadomości: 154
Odp: Szkolenie internetowe
« Odpowiedź #26 dnia: Sobota 01/11/2008, 14:46 »
Eee Kolokwium, z tym ostatnim organem to chyba przesadziłeś.
Nooo chyba, że coś wiesz :o ???

KPZSzach tworzą wszyscy szachiści okręgu, więc chyba można pytać.
Zwłaszcza, że Zarząd (w tej części, w której udziela się na forum) deklaruje wolę działania przy odsłoniętej kutynie (i słusznie).

Z tym kapturem to też chyba przesada. Przecież tu się wszyscy znają.

Pozdrawiam
Olgierd Zieliński

Offline kolokwium

  • Skoczek
  • **
  • Wiadomości: 87
    • Tomasz Ptaszyński
Odp: Szkolenie internetowe
« Odpowiedź #27 dnia: Sobota 01/11/2008, 15:01 »
Polskę też "tworzą" wszyscy jej obywatele (niekoniecznie Polacy). ale w sprawach kontroli są odpowiednie instytucje.

Ostatni punkt przesadzony? Jak pisze Foley TAKIE oskarżenia na forum (rynku), to zapewne spróbował już dowiedzieć się o tym w bardziej naturalny sposób (punkt 1 i 2). Albo w swojej dociekliwości doszedł dalej i wie o czymś, a na forum drąży metodą szatańską (szantażową) "przyznaj się, a odpuścimy ci winy".

Można było jeszcze dodać punkt piąty, ale nie przesadzałem.
Zapraszam na www.ChessArbiter.org oraz mój blog

Foley

  • Gość
Odp: Szkolenie internetowe
« Odpowiedź #28 dnia: Sobota 01/11/2008, 19:27 »
Panie Kolokwium, o ile widzę, też się pan nie przedstawił, a nie chce mi się i nie mam czasu sprawdzać. Chyba po to obrał pan nick, by się nim posługiwać ? Co do istoty, właściwie nie powinienem panu odpowiadać, bo plecie pan głupoty nieziemskie. Nie po raz pierwszy wypowiada się pan, jako "cudzoziemiec", w sprawach, o których ma pojęcie z natury rzeczy mgliste.

Ad 1. Zarząd nie odpowiada i (ja to oczywiście wiem), ma w tej sprawie coś do ukrycia. Nie znam natomiast szczegółów (kto, kiedy, ile, za co) i dlatego pytam. Publicznie, bo pieniądze publiczne. Szkolenie - jakie by nie było - również publiczne. Czy pan, w obliczu marnotrawstwa na swoim podwórku, pozostaje obojętny ? Nie zadaje pan pytań ? Chodzi o zasady, proszę pana;

Ad 2. Komisja rewizyjna nowego, działającego od stycznia 2008 roku zarządu KPZSzach, zrezygnowała - panie Kolokwium - przed kilkoma miesiącami. Nazywa się "lagon". Zrezygnowała między innymi dlatego, że blokowano jej (prawnie ? bezprawnie ? Pytaj pan prokuraturę) dostęp do kwitów z końcówki poprzedniego zarządu, gdy rzecz cała miała miejsce. Może się zresztą w tej sprawie tutaj i teraz wypowiedzieć. Zapowiedziała szersze wystąpienie, ale go nie ma;

Ad 3. Walne (wyborcze) będzie w styczniu 2009, dziś mamy 1 listopad 2008. Pytania zadaję teraz, by wyrobić sobie pogląd, bo z pewnością punkt widzenia autora (autorów) projektu, czy szerzej, jego poglądy na szkolenie wpłyną ma moją decyzję wyborczą;

Ad 4. Jeżeli numer z prokuraturą wpadł panu do głowy serio, to brak mi dostatecznie jędrnego słownika, by stosownie ocenić tok pańskiego rozumowania. O ile zaś to ironia - tedy fatalnej marki. Dlaczego ? Zakładam uprzejmie, że potrafi pan czytać. Prawdą jest, że mam niestety wątpliwości, czy pan rozumie to, co czyta, bo w lot by pan porównał tę historię do sklepu, sprzedającego towar w przywołanym przez pana rynku. Kasa (w jakimś wymiarze wspólna) wpłacona. Towaru nie ma. Rachunku nie ma. Nie ma nic.

Poza tym, nie mam nikomu nic do odpuszczania i nikogo nie szantażuję. Pytam o rozliczenie publicznych środków, ale znacznie ważniejsza jest dla mnie odpowiedź na pytanie o sens ich wydawania na takie pomylone przedsięwzięcie. Przecież jego autor nie ukrywa pozytywnego stosunku do swojego pomysłu. Mało tego, deklaruje, że przy odpowiednich warunkach, czy okolicznościach gotów jest ten "projekt" kontynuować! Czy teraz już pan rozumie, dlaczego w naszym okręgu jest taka szachowa bryndza, a efekty szkoleniowe bliskie zeru ?

Pablo

  • Gość
Odp: Szkolenie internetowe
« Odpowiedź #29 dnia: Sobota 01/11/2008, 19:51 »
Myślę, że Zarząd (przynajmniej większość) w tej sprawie nie ma nic do ukrycia.
Z tego co czytam i słyszałem w zeszłym roku, Prezes (nie wiem czy z Panem
Sławkiem) był autorem tego pomysłu. Pieniądze na I część zostały pozyskane,
jak była mowa, z UM, a kolejnej części brak (na szczęście-nieszczęście).

Więc można powiedzieć, że w jakiejś części pieniądze były zmarnowane...
Jeśli chodzi o moją opinię na ten temat, to jeśli nie ma się zrobionego jakiegoś
porządnego planu działania (kto da na to kasę, kto to poprowadzi, do kogo ma
być to skierowane itd.), to osoby nie powinny się za to brać w ogóle! Prezes
był tak dumny z tego, ale nie rozumiał pewnie, że do tego potrzebni są ludzie,
którzy będą prowadzić to "szkolenie internetowe".

Dla mnie jest to marnotrawstwo robić I część zadania, nie mając pomysłu
na II i kolejne.

Nie mniej jednak sam pomysł może być dobry, ale to by nie było dla szkół,
tylko skierowane dla graczy, którzy już coś rozumieją i potrafią coś z tego
wynieść, coś na wzór z trenerem kadry mężczyzn:) tylko że przez internet.
Ale na to są potrzebne: pieniądze, pieniądze i pieniądze ::)