Autor Wątek: Nagrody w turniejach juniorskich  (Przeczytany 3914 razy)

Krzysztof G

  • Gość
Odp: Nagrody w turniejach juniorskich
« Odpowiedź #15 dnia: Środa 03/12/2008, 16:38 »
Temat jest bardzo ciekawy,bo często w praktyce spotykamy się z różnymi opiniami na temat nagród dla juniorów,częste są takie,zeby finansowych nagród junirom nie dawać,a to jak w życiu wszystko jest dla ludzi w odpowiednich ilościach.Do pewnego momentu puchary bardzo cieszą,a wraz z rozwojem zawodnika pojawia się problem ,gdzie je przechowywać.Sam wrócilem do dawania książek szachowych,bo są często wybierane przez juniorów przed sprzętem sportowym i elektoniką,co mnie bardzo cieszy.Ostatnio w grupie chlopców do 10 lat deskorolka za blisko stówę poszla w 4tej kolejmości,po książkach szachowych,a w Augustowie widzialem jak junior wziąl Ogień na szachownicy zamiast 30 zlotych (milo)A na odpowiednim poziomie nagrody finansowe są bardzo wskazane,bo oprócz motywacji,często wspomagają dalszy rozwój.Staralem się zachowywać zloty środek na naszym listopadowym turnieju przeznaczając po 1050 z na grupę w formie nagród finansowych(juniorzy i juniorki do lat 18tu) i ponad drugie tyle na grupy 10 i14 lat w nagrodach rzeczowych.Pozdrawiam.K.G.

Krzysztof G

  • Gość
Odp: Nagrody w turniejach juniorskich
« Odpowiedź #16 dnia: Środa 03/12/2008, 16:46 »
Aha a wpisowe należy pobierać,chociażby po to bo to motywuje do grania w turnieju do końca,ważne,żeby ono wracalo do zawodnika w jakiejś formie(nagrody,posilku,dodatkowej imprezy czy tym podobnych rzeczy ) i jeszcze jedno ,to jest zawsze wklad wlasny,który jest bardzo ważny,gdy się staramy o dotacje ,czy sponsora)

Offline P.P.

  • Goniec
  • ***
  • Wiadomości: 247
Odp: Nagrody w turniejach juniorskich
« Odpowiedź #17 dnia: Środa 03/12/2008, 16:55 »
Książki szachowe są zgodne z zainteresowaniami osób, które wygrywają turnieje - deskorolka nie koniecznie ;)
Na rynku jest wiele ciekawych pozycji, więc książki dają duże możliwości na nagrody, których zawodnik jeszcze nie ma w swojej kolekcji. Szkoda tylko, że w większości księgarni nie ma za dużego wyboru i większość jest o szachach od podstaw, a takie to są jakąś pomyłką jako nagroda za wygranie turnieju :P
A nie zawsze jest możliwość, żeby zakupić nagrody z wyprzedzeniem z agencji szachowej...
Tak w ramach dygresji, kiedyś szukałem kodeksu szachowego w księgarniach w Gdańsku (ponieważ nie doszedł mi na czas zamówiony przez internet), odwiedziłem ok. 10 różnych księgarni w większości sprzedawczynie nie wiedziały co to jest, a jedna się mnie spytała czy to jest powieść ;D
Ostatecznie nie kupiłem, a w tamtym czasie  nie było kodeksu szachowego dostępnego on-line na stronie PZSzachu...
« Ostatnia zmiana: Środa 03/12/2008, 16:58 wysłana przez P.P. »

Offline WinD

  • Goniec
  • ***
  • Wiadomości: 108
Odp: Nagrody w turniejach juniorskich
« Odpowiedź #18 dnia: Poniedziałek 08/12/2008, 21:56 »
Chyba coś powoli zmienia się na lepsze. W zbliżającym się XVII Międzynarodowym Gwiazdkowym Turnieju Szachowym Dzieci i Młodzieży (Olkusz) organizator przewidział we wszystkich grupach wiekowych nagrody pieniężne o sporej (jak na polskie warunki i krótki czas trwania turnieju) wysokości.
Pozdrawiam,

WinD

Offline marko

  • Skoczek
  • **
  • Wiadomości: 99
Odp: Nagrody w turniejach juniorskich
« Odpowiedź #19 dnia: Poniedziałek 08/12/2008, 22:15 »
Sponsor głowny Alior Bank ;D, czy zawsze turniejach jest bank? Faktycznie nagrody imponujące :o

Shmuel

  • Gość
Odp: Nagrody w turniejach juniorskich
« Odpowiedź #20 dnia: Poniedziałek 08/12/2008, 22:46 »
Chyba coś powoli zmienia się na lepsze. W zbliżającym się XVII Międzynarodowym Gwiazdkowym Turnieju Szachowym Dzieci i Młodzieży (Olkusz) organizator przewidział we wszystkich grupach wiekowych nagrody pieniężne o sporej (jak na polskie warunki i krótki czas trwania turnieju) wysokości.

Raczej jest to wyjątek. Mało kto podejmie się i podoła stworzyć takie zawody. Naliczyłem na dziś, 430 zawodnikow (do tego należy policzyć osoby towarzyszące). Bank jako główny sponsor turnieju przyjął taką ofertę.
Wpisowe jest 40 złotych bądź 50 złotych dla spóźnialskich. W tym przypadku ciężko mówić o nagrodach rzeczowych.
Oby było więcej takich turniejów w Polsce!

Krzysztof G

  • Gość
Odp: Nagrody w turniejach juniorskich
« Odpowiedź #21 dnia: Środa 10/12/2008, 11:25 »
Nagrody finansowe są w Olkuszu od dluższego czasu już.Wiele czynników skada się na "wielkość" Olkusza,między innymi bliskość ośrodków szachowych co jest rdzeniem obsady takich jak Sląsk Kraków Chrzanów ,Zagębie i.t.p,ale my w mniej mocnych okręgach możemy robić podobne imprezy dla ok.100 120 juniorów (patrz nasz turniej w Żyrzynie woj.lubelskie)Bo do Olkusza pojedzie czolówka a szerokiej grupie dzieci należy przybliżać takie imprezy nim same pojadą do Olkusza.a jeśli wygospodarujemy środki na nagrody finansowe to przyjadą też solidni juniorzy.K.G.

Offline eszton

  • Goniec
  • ***
  • Wiadomości: 186
Odp: Nagrody w turniejach juniorskich
« Odpowiedź #22 dnia: Środa 10/12/2008, 13:59 »
Nagrody finansowe są w Olkuszu od dluższego czasu już.Wiele czynników skada się na "wielkość" Olkusza,między innymi bliskość ośrodków szachowych co jest rdzeniem obsady takich jak Sląsk Kraków Chrzanów ,Zagębie i.t.p....
Bliskość ośrodków szachowych ma w tym przypadku niewielkie znaczenie. Na "wielkość" Olkusza składa się przede wszystkim:Waldemar Czarnota i w latach 90, Andrzej Blehm. To dzięki osobisemu zaangażowaniu tych dwóch panów ich synowie zostali arcymistrzami. To są rodowici Olkuszanie!! Niespełna 20 lat temu pan Waldemar chodził od drzwi do drzwi potencjalnych sponsorów, jak sam mi mówił:"byłem zdeterminowany, jak wyrzucali mnie drzwiami to właziłem oknem". Po pierwszych sukcesach juniorskich Pawła Blehma sytuacja znacząco się zmieniła. Teraz jest to podtrzymywane stosunkowo(w porównaniu z początkiem działalności) niewielkim wysiłkiem.

Krzysztof G

  • Gość
Odp: Nagrody w turniejach juniorskich
« Odpowiedź #23 dnia: Środa 10/12/2008, 17:47 »
To fakt,ale jak Chrzanów z za miedzy przywozi kilkudziesięciu juniorów to jest zawsze istotny element obsady,ale juniorów z KP nie za duzo

acidity

  • Gość
Odp: Nagrody w turniejach juniorskich
« Odpowiedź #24 dnia: Wtorek 03/02/2009, 00:08 »
Zachęta, to by była, ale nie za książeczkę 8) Jak jestem na niektórych
zawodach to już widzę jak "dzieciaki" po otrzymaniu koperty nerwowo
sprawdzają, czy kasa się zgadza ;D

Więc np. 1000zł to by była motywacja ::)
Masz rację Paweł. Mnie od dłuższego czasu nie podoba się sposób nagradzania dzieci i młodzieży.
Wpisowe to od nich pobiera się w złotówkach, a nagrody daje rzeczowe. Najczęściej są to towary niechodliwe, zalegające półki sklepowe (na ostatnim Makroregionie było sporo materaców z pompką, czy ktoś policzył ile?). Na jednym z turniejów (było to w Tucholi kilka lat temu) dziewczynka nastoletnia (teraz studentka) dostała za 3 miejsce 50 zł . Jak ona się cieszyła. A wcześniej i później wygrywała puchary i wiele nagród rzeczowych, i nie było widać takiej radości. Dalej, na zeszłorocznym turnieju w Kowalewie w grupie do 8 lat, wpisowe 30 zł a nagroda rzeczowa  za około 20zł i to za I miejsce. Oj niegodne takie traktowanie. Czas wreszcie to zmienić i przynajmniej za 3 pierwsze miejsca powinny być nagrody walutowe.
Trzeba pamiętać, że organizacja turnieju nie kończy się na zakupie/ufundowaniu nagród. Są jeszcze inne koszta... Poza tym, najczęściej niższe grupy turniejowe służą dofinansowaniu funduszu nagród tych wyższych grup.
(...)W Polsce trudno jest cokolwiek zmienić, u nas to musi trwać wiekami.     
No właśnie! Ciągle na pierwszym miejscu są poglądy rodem z przed 1989 roku. Wpisowe powinno być niższe, albo wcale, nagrody wyższe, najlepiej dla wszystkich itd. Zgadzam się w pełni z powyższym zdaniem. Potrzeba wymiany co najmniej jeszcze jednego pokolenia, żeby zrozumieć, że wszystko kosztuje - począwszy od nagród, a skończywszy na pracy ludzkiej. Tu trzeba spjerzeć szerzej, aby zrozumieć, że kluby podczas turnieju eksploatują sprzęt, który trzeba kupować/naprawiać/uzupełniać, że mają na utrzymaniu księgowość (pełną!) taką jak fabryki obracające milionami PLN, że posiadają biura, świetlice czy też inne pomieszczenia które z czegoś trzeba utrzymać. Przeciętny człowiek niestety tych ukrytych kosztów nie dostrzega (a pojawiły się one w momencie gdy zakłady pracy przestały wspierać sport) i miną wieki, nim je dostrzeże!